Karczochy – próbowaliście może?

Witajcie

Dziś przyszła pora na karczocha 🙂 🙂

Czy może próbowaliście go kiedyś? Karczochy kojarzą mi się z piękną Italią i jej cudowną kuchnią za którą bardzo przepadam. Postanowiłam sama przyrządzić ten witaminowy przysmak.

Tak właśnie witaminowy ponieważ taki niepozorny karczoch ma wiele pozytywnych właściwości o to, niektóre z nich:

  • witaminowa bomba: A, C i E, niacyna, są dobrym źródłem żelaza, potasu, magnezu, wapnia
  • wpływają dobrze na przemianę materii, przyśpieszają ją
  • podobno łagodzą takie objawy jak: zgaga, wzdęcia, nudności, zaparcia
  • wspierają prawidłową czynność wątroby, wspomagają jej pracę
  • obniżający poziom cholesterolu ( LDL)  i trójglicerydów we krwi

Więc zaczęłam go przyrządzać – po pierwszej próbie muszę stwierdzić, że trzeba dobrze się naszukać aby znaleźć, ładne, świeże  karczochy. Mimo wszystko trochę trzeba go obskubać aby później na spokojnie móc się delektować 🙂 . Zobaczcie jak wyglądał proces przygotowań:

Przygotowanego karczocha moczyłam kilka minut w wodzie z cytryną aby nie sczerniał a później gotowanie:

A Wy próbowaliście może? Jak Wam smakuje? Może podzielicie się  sprawdzonym przepisem 🙂 .

Pysznie i zdrowo – mniam 🙂

Sylwia

Physalis – Miechunka?

Physalis – Miechunka- to jedno to samo 🙂

Miechunka jadalna – nazywana “złotą jagodą”.  – słyszeliście o niej i jedliście ją?

Ja już tak, smaczna. Inny smak, wyróżnia się na tle innych owoców.  Jej zaletą jest zawartość w niej witamin i składników mineralnych np.: A, C, z grupy B, magnez, wapń i fosfor, żelazo.

Z uwagi na ilość składników odżywczych i witamin Physalis jest powszechnie stosowany jako środek przeciwbólowy, przeciwzapalny, moczopędny. Owoce Physalis są również stosowane jako środek wzmacniający, na zapalenie pęcherzyka żółciowego, nadciśnienie i choroby układu pokarmowego.

lysienies

Z uwagi na swój piękny wygląd używa się ją również do dekoracji 🙂 I jak skusicie się?

pozdrawiam serdecznie

Sylwia

 

 

Mój nowy sposób na kanapki :)

Witam Was

Dziś chcę Was zarazić moim dosyć niedawno odkrytym sposobem na pyszne kanapki – AWOKADO 🙂

Awokado jest pewnie Wam znane, dostępne na rynku już od dawna. Mimo to, że już je kiedyś wcześniej próbowałam to dopiero niedawno mnie przekonało do siebie w 100% :).

To będzie mój nowy zamiennik masła: świeży chlebek, awokado, świeże pomidorki i na to odrobina soli himalajskiej – aż już mi się che jeść 🙂

lysienie24

 

 

Pyszne a w dodatku zdrowe:

Ma mnóstwo właściwości odżywczych, jakich nie znajdziemy w innych owocach. Głównym składnikiem awokado są tłuszcze. Jest ich około 20-30%. Z tego tez powodu awokado nazywane jest owocem maślanym. Tłuszcze w nim zawarte to głównie nienasycone kwasy tłuszczowe, które obniżają poziom cholesterolu we krwi, zmniejszają ryzyko miażdżycy oraz poprawiają metabolizm.

Uwaga – awokado to również sporo kalorii, ale jak wszystko się dobrze dopasuje to będzie dobrze 🙂

 

 

 

Czarny sezam

Witajcie

Czy słyszeliście może o właściwościach czarnego sezamu? Ja usłyszałam o nim niedawno. Ciekawa jestem czy działa:

Czarny sezam to duża zawartość: lecytyny, substancji mineralnych jak magnez, wapń, żelazo, cynk oraz witamin: A i E. Zawiera około 50% tłuszczu, w skład wchodzą jeszcze fitosterole, które hamują wchłanianie szkodliwego cholesterolu. Do tego białka, węglowodany, aminokwasy, bardzo łatwo przyswajalne przez organizm. W jego składzie najbardziej wyjątkowe składniki to naturalne przeciwutleniacze: sezamina i sezamolina. Wpływają na przyspieszenie spalania tkanki tłuszczowej, opóźnianie procesów starzenia komórek, a także pełnią rolę ochronną wątroby przed uszkodzeniami. Czarny sezam znany jest przede wszystkim jako ratunek dla wypadających włosów. Włosy stają się mocniejsze, odżywione, a paznokcie mniej łamliwe.

czarny-sezam

Jeśli jecie i używacie to podzielcie się swoimi opiniami. Może warto jeszcze bardziej zgłębić temat 🙂

pozdrawiam serdecznie

Sól – czy jest nam potrzebna?

Witajcie

Często w rozmowach poruszamy tematy zdrowego trybu życia i zdrowego odżywiania – bowiem jest to “klucz” do naszego lepszego samopoczucia 🙂

Dziś chciałam poruszyć temat Soli – czy ona jest nam potrzebna?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca spożycie 1,5 g sodu dziennie. To ilość mieszcząca się w małej łyżeczce soli – a trzeba brać pod uwagę, że tyle zwykle zjadamy w gotowych produktach – przede wszystkim wraz z chlebem. Polacy spożywają dziennie dwa-trzy razy więcej soli, niż zaleca WHO.

Osobiście nie należę do osób, która lubi słone jedzenie i solą wszystko co się da – ale przyznam, że z pewnością nie mieszczę się w wyznaczonej normie 🙂

Co tu zrobić gdy ta sól jednak nam smakuje? Ostatnio koleżanka podpowiedziała mi o soli himalajskiej “różowa sól” – słyszeliście może o niej lub stosujecie?

Sól himalajska wydobywana jest ręcznie we wschodnim pasie Himalajów w Pakistanie.  To podobno najczystsza sól dostępna na ziemi. W jej skład wchodzi wiele cennych składników, m. in jod, wapń, żelazo, magnez, potas. Jest to pięć najważniejszych dla organizmu pierwiastków. Tu warto podkreślić, że bogata w jod co jest istotne dla osób z problemem tarczycy, która steruje metabolizmem.

Chętnie poznam Waszą opinię na ten temat – a może zaproponujecie coś innego zamiast soli? 🙂

 

sól różowa

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia