Historia Teresy

Chcę aby ten rok był przełomowy dla łysienia plackowatego. Aby każdy, którego dotyczy ten temat mówił o tej dolegliwości otwarcie i żył w pełni bez żadnych ograniczeń.

Przedstawiam Wam historię Teresy, która niedawno do mnie napisała. Teresa ma łysienie plackowate i odważyła się o tym mówić i pisać. Zobaczcie jak łysienie plackowate potoczyło się u niej:

Mniej więcej 3 lata temu i jakieś 10 miesięcy po urodzeniu pierwszego dziecka, a także po 2 latach kompletnie nietrafionego odczulania przeciwko roztoczom, obudziłam się rano i po wstaniu z łóżka stwierdziłam,że coś tu się sypie z sufitu. Po wykonaniu kilku obrotów wokół własnej osi odkryłam,że to jednak nie z sufitu a z głowy. Moje długie do ramion włosy przegrały w nierównej walce z grawitacją i przy każdym ruchu zmierzały do środka ziemi. Hmm, pomyślałam, że oto nadszedł moment, o którym mówiły wszystkie znane mi matki karmiące i po prostu zaczęła się pociążowa utrata owłosienia. Kiedy jednak wizyta w łazience i mycie włosów, zakończyły się totalnym zatkaniem odpływu przez pokaźną garść kolejnych włosów, coś mi podpowiedziało, że to jednak będzie jakaś grubsza sprawa.

Kiedy dwa dni później siedziałam w gabinecie dermatologa, na głowie nie miałam już ok. 50% owłosienia i padła diagnoza – łysienie plackowate. Zalecono mi Loxon oraz  żeby się nie stresować ( bo to na pewno stres). Cóż, stres dopiero miał się zacząć, gdy po tygodniu 80% moich włosów opuściło swe dotychczasowe miejsce zamieszkania. Ogólnie czas wypadania przypominał mi zrzucanie zimowej sierści przez mojego kota, kiedy to kłaki były absolutnie wszędzie, a zebrane do kupy, mogły stanowić materiał na pokaźny koc. Niezadowolona  z takiego obrotu sprawy (w pracy pytano mnie czy zmieniłam religię, gdyż nagle zaczęłam pojawiać się w chustce), zmieniłam dermatologa. Pan zakwalifikował mój przypadek jako łysienie totalne i skierował do szpitala.

Ah, cóż to były za wakacje. Piękny, upalny lipiec a ja dwa tygodnie na oddziale dermatologicznym, gdzie sami stali bywalcy, paradują w slipkach, bądź satynowych szlafroczkach, wysmarowani maściami i otwarci na wszelkie nowe znajomości. Klimat sanatorium potęgował jeszcze w moim odczuciu rodzaj terapii – PUVA, który polega na opalaniu w turbosolarium, po uprzednim połknięciu fotouczulacza (coś podobnego do oparów barszczu Sosnowskiego). Oddział dermatologiczny jest relatywnie lekkim oddziałem, tak więc każdy robi to, co lubi. Jedni ćwiczą balet, inni obmyślają, gdzie ukryć „te bezsensowne tabletki na nadciśnienie, bo ja nie mam nadciśnienia!”, jeszcze inni udzielają się towarzysko i wykonują niekończące się tournee po salach oddziału. Ale wróćmy do łysienia, terapia zadziałała, choć chyba nie dokładnie zgodnie z planem… dwa tygodnie po powrocie ze szpitala wypadły mi absolutnie wszystkie włosy. Podsumowując, przejście od stanu normalnego do wyłysienia całkowitego, zajęło mojemu organizmowi jakieś 1,5 miesiąca.

To oczywiście nie koniec historii Teresy – całe jej życie z łysieniem całkowitym opisuje na swoich stronach więc zobaczcie sami:  zawszeuczesana.wordpress.com    bosastopa.kinea.pl

Bardzo Ci dziękuję, że podzieliłaś się swoim doświadczeniem i że masz w sobie tyle siły i energii aby cieszyć się życiem z włosami czy nie :).

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia

Spotkanie w Lutym!

Moi drodzy

Już w lutym kolejne spotkanie dla osób z łysieniem plackowatym. Tym razem spotykamy się w znacznie większym gronie :). Wraz z Panią Agatą z Hair Majesty zachęcam do wspólnego spędzenia czasu. Na ten moment potwierdziło swoją obecność już ok. 10 osób.

Temat przewodni to Łysienie Plackowate ale najważniejsze jest abyśmy miło spędzili czas 🙂

Jeśli są osoby zainteresowane uczestnictwem proszę o kontakt i potwierdzenie obecności na e-mail lysienieplackowate24@wp.pl udzielę wszystkich informacji odnośnie spotkania.

Jeśli miejscowość nie jest dla Ciebie odpowiednia to również napisz w jakim mieście powinny odbyć się następne spotkania. Postaram się je zorganizować jak najbliżej Ciebie 🙂

Widzimy się już niebawem!

pozdrawiam serdecznie

Sylwia

 

3, 2, 1 START :)

Już w tę sobotę odbędzie się spotkanie rodziców i ich dzieci z dolegliwością łysieniem plackowatym.

Spotykamy się w Warszawie. Jeśli są jeszcze zainteresowani rodzice, którzy chcieliby się zapisać wraz z dziećmi to proszę o informację. Na ten moment mamy 5 dzieci i ok. 10 osób dorosłych (rodziców).

 

Menu już wybrane 🙂 Zapowiada się super zabawa i mile spędzony czas!

Zapraszam do kontaktu na lysienieplackowate24@wp.pl.

Sylwia

„Mikołajki z Łysieniem Plackowatym”

Drodzy rodzice już tylko 3 dni zostały do potwierdzenia uczestnictwa w spotkaniu pod hasłem ” „Mikołajki z Łysieniem Plackowatym”. Spotkanie dla rodziców i ich dzieci z dolegliwością łysienia plackowatego.

Spotkanie planowane jest na 2 grudnia ok. 11 godziny w Restauracja w Warszawie Szumiś Cafe: miejsce do zabawy i miłego spędzenia czasu przy pysznej kawie :).

mikołaj

Na ten moment jest zrobiona rezerwacja wstępna. Do końca 12 listopada jest możliwość zapisania się i zgłoszenia swojego uczestnictwa. Zachęcam, namawiam i jestem przekonana, że dzieci będzie bardzo szczęśliwe 🙂 .

Potwierdzenie obecności można składać na forum:

http://serwer1789792.home.pl/forum/showthread.php?tid=18&pid=66#pid66

lub bezpośrednio na mój adres e-mail: lysienieplackowate24@wp.pl.

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia

 

 

Makijaż Permanentny – zapowiedź wywiadu!

Witajcie

Z ogromną przyjemnością chciałam poinformować, że już w tę środę 8 listopada będę miała możliwość spotkać się z Panią Iwoną Donarską :

 

Iwona Donarska

Iwona Donarska – Międzynarodowa Mistrzyni Makijażu Permanentnego, międzynarodowy juror i speaker PMU Wieloletni trener oraz właścicielka jedynej w Polsce Akademii akredytowanej przez prestiżowa organizacje KSSK.

Linergistka z wieloletnim doświadczeniem. W 2016 zdobyła Vice Mistrzostwo w Championacie Międzynarodowym na Ukrainie. Dyplomowana i certyfikowana trenerka Makijażu Permanentnego. W 2015 założycielka własnej szkoły makijażu permanentnego Permanent Make Up Academy Iwona Donarska.

Jako pierwsza wprowadziła do swojego kraju technikę Microblading. Obecnie jest promotorem i trenerem tej techniki. Od 15 lat prowadzi swój salon piękności SPA REDA w Redzie, który jest corocznie wynagradzany za innowacje i jakość usług. Jest również mistrzem wizażu .

Specjalizuje się w pigmentacji manualnej i wszystkich technikach nowoczesnych. Autorka realistycznej pigmentacji brwi w technice manualnej „Microblading soft ” Stworzyła również nowoczesna technikę pigmentacji ust 3D. Zarówno w technice maszynowej pt. Royal Lips jak i manualnej pt. Royal hybrid Lips. Regularnie uczestniczy w szkoleniach, sympozjach i kongresach makijażu permanentnego na całym świecie. Obecnie jest zapraszana jako lektor w międzynarodowych konferencjach .Juror  w międzynarodowych i światowych mistrzostwach makijażu permanentnego . Pasjonatka i specjalistka swojego zawodu. https://www.donarska.com

To właśnie z Panią Iwoną przeprowadzę rozmowę odnośnie stosowania makijażu permanentnego jako rozwiązania pod kątem łysienia plackowatego.

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia