Forum internetowe http://lysienieplackowate24.pl używa plików cookies.
Używamy plików cookies oraz posiadamy zgodność z RODO, w celu poprawienia jakości na naszej stronie internetowej.

Możesz dowiedzieć się więcej na temat plików cookies, których używamy, lub wyłączyć je w ustawieniach.



  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
łysienie plackowate u dzieci
#1
Witam, jestem mamą  7 letniej dziewczynki. Z choroba borykamy się już niestety od dwóch lat. Pierwsze placki pojawiły się z tyłu głowy - wielkości monety 5 zł. 
Po roku było coraz gorzej. W okresie jesienno-zimowym włosy poleciały jak liście z drzew....  Angry
Leczenie było różne, począwszy od wcierek z cygnoliny, preparatów na receptę, Milgamma, Loxon 5%, masaży, ekstraktów energetyzujących na porost włosów, itp.  
Obecnie zdecydowaliśmy się  na ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym. Jesteśmy już po 3 zabiegach. 
Po 6 miesiącach widać w kilku miejscach znaczny odrost, ale do pełnego zarostu jeszcze sporo brakuje. 
Nadal szukamy złotego środka na tą straszna chorobę ....   mam nadzieję, iż razem, po wymianie wspólnych doświadczeń będzie nam po prostu łatwiej Heart
  Odpowiedz
#2
(10-12-2017, 05:16 PM)PL2010 napisał(a): Witam, jestem mamą  7 letniej dziewczynki. Z choroba borykamy się już niestety od dwóch lat. Pierwsze placki pojawiły się z tyłu głowy - wielkości monety 5 zł. 
Po roku było coraz gorzej. W okresie jesienno-zimowym włosy poleciały jak liście z drzew....  Angry
Leczenie było różne, począwszy od wcierek z cygnoliny, preparatów na receptę, Milgamma, Loxon 5%, masaży, ekstraktów energetyzujących na porost włosów, itp.  
Obecnie zdecydowaliśmy się  na ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym. Jesteśmy już po 3 zabiegach. 
Po 6 miesiącach widać w kilku miejscach znaczny odrost, ale do pełnego zarostu jeszcze sporo brakuje. 
Nadal szukamy złotego środka na tą straszna chorobę ....   mam nadzieję, iż razem, po wymianie wspólnych doświadczeń będzie nam po prostu łatwiej Heart
Dzień dobry

Dziękuję za dołączenie do forum. Naprawdę nie potrafię zrozumieć dlaczego ł.p. dotyka dzieci  Sad   Mama nadzieję, że dołączy do nas więcej rodziców i wspólnie będziemy mogli się wspierać i przekazywać  sobie cenne wskazówki.  Pozdrowienia dla córeczki - oby jednak wszystkie włoski odrosły  Heart   .
  Odpowiedz
#3
U mojej 9 letniej córki pojawił się taki placek wielkości 1 cm. Pani dermatologo stwierdzila, ze to nerwy. Czy jest Pani w stanie mi pomóc, podpowiedzieć, co dalej? Może jakiś dermatoog godny polecenia? Warszawa? Lublin?
  Odpowiedz
#4
Dzień dobry

dziękuję za przyłączenie się do forum Smile. Bardzo ważne jest aby trafić do dobrego lekarza, który wie dużo o tej dolegliwości i się w tym specjalizuje. Podsyłam Pani link do strony z lekarzami: http://lysienieplackowate24.pl/category/lekarze/

Nie ma określonej przyczyny łysienie plackowatego, natomiast to co mi akurat pomogło to: wcierki mające zadanie podrażniać skórę i pobudzać nowe mieszki, masaże skóry głowy, przez miesiąc naświetlania. Utraciłam połowę włosów w ok. 3 miesiące, ale udało się. Dolegliwość się zatrzymała i włosy odrosły.

Czy ostatni okres był dla Pani dziecka inny, bardziej nerwowy, emocjonalny?

Pozdrawiam serdecznie
  Odpowiedz
#5
Z mojego punktu widzenia trzeba działać jak najszybciej.... U nas pierwsze pół roku próbowaliśmy wcierki z cygnoliny + jakieś lekkie sterydy w płynie na skórę głowy.  Trafiłam na lekarzy którzy mnie uspakajali i kazali czekać.... Wydaje mi się, że jest to jednak rzadka choroba i lekarze też nie mają doświadczenia w leczeniu - tym bardziej dzieci. 
Jak choroba zaatakowała to w naszym przypadku po 2 msc nie było połowy włosów na głowie. Dla mnie jako matki to najgorszy czas... Brak możliwości pomocy własnemu dziecku, a  przy każdym czesaniu kolejne włosy do kosza. MASAKRA. Byłyśmy nawet u psychologa dziecięcego bo dużo osób stawia na stres... 
Sama nie wiem...W szkole jest setki dzieci a tylko jedno się stresuje ????  Idąc tym tropem ja tez powinnam być łysa !

Proszę dopytać lekarza o naświetlenia lampą UVB 311. 
A w jakiej części głowy pojawił się placuszek ? 
    
Pozdrawiam i życzę dużo siły.
  Odpowiedz
#6
Witam serdecznie!Jestem nowa osoba na forum,ktora w weekend napisala maila do Sylwii o checi udzialu w spotkaniu Mikolajkowym z Naszymi pociechami Smile
Jestem mama 5 -letniej dziewczynki,u ktorej po 1 roku zycia zdiagnozowano lysienie plackowate jako odczyn poszczepiennny.Mala  dostala szczepionke w momencie kiedy miala zapalenie pluc a niestety owczesny''pseudo pediatra''jej nie zdiagnozowal prawidlowo.Skutek byl taki ,ze w ciagu miesiaca stracila wszystkie wloski na glowie,nastepnie brwi i rzesy.Straszne to bylo przezycie  dla Nas jako rodzicow ,ale wtedy bylismy jeszcze nieswiadomi tej dolegliwosci. Wydawalo Nam sie ,ze przez kilka miesiecy wszystko wroci do normy.Niestety tak sie nie stalo i do dzis borykamy sie z tym problemem.W trakcie tych 4 lat bylismy u kilku lekarzy.Stosowalismy loxon,cygnoline,mieszanke drazniaca,specjalne szampony ,pianki na glowke ale niesty nic nie dawalo efektu.Dopiero kiedy zdecydowalismy sie na zasosowanie doustnego sterydu Metypred a nastepnie niemieckiego Calcort pojawilo sie''swiatelko w tunelu'' ale niestety w momencie schodzenia z dawki (musielismy to zrobic ,bo pojawil sie problem ze wzrostem dziecka)wlosy znowy wpadaly i tak w kolko.Stosowalismy rowniez naswietlania lampa PUWA,mamy za soba 40 zabiegow.Obecnie coreczka stracila wszystkie wloski na glowie.Do przedszkola chodzi w apaszce.Jesli chodzi o relacje z innymi dziecmi,to poki co nie ma problemow.Jest pogodnym,usmiechnietym dzieckiem.Zdajemy sobie jednak sprawe ,ze na razie jest mala ale i tez poszukiwac innych rozwiazan i mozliwosci ,zeby stymulowac wloski do odrostu.
Wiem o tym,ze kazdy przypadek jest inny i leczenie u kazdego z roznym skutkiem,ale mam nadzieje ze wspolne spotkanie, rozmowa i zdobyte doswiadczenie pomoze Nam w tej walce,.Serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia Smile
  Odpowiedz
#7
Dzień dobry

Dziękuję za podzielenie się z nami historią Pani córeczki. Łysienie Plackowate to nie jest łatwy temat jednak ja również mam nadzieję, że przez spotkania i wspólne rozmowy będziemy mogli wzajemnie się wspierać i pomóc. Do spotkania mikołajkowego już coraz mniej :Smile nie mogę się doczekać jak się spotkamy. O wszystkich jeszcze uzgodnieniach będę pisać na dniach na forum.

Proszę się nie poddawać i być dobrej myśli jesteśmy z Wami Smile.
  Odpowiedz
#8
(11-15-2017, 05:55 PM)admin napisał(a): Dzień dobry

Dziękuję za podzielenie się z nami historią Pani córeczki. Łysienie Plackowate to nie jest łatwy temat jednak ja również mam nadzieję, że przez spotkania i wspólne rozmowy będziemy mogli wzajemnie się wspierać i pomóc. Do spotkania mikołajkowego już coraz mniej :Smile nie mogę się doczekać jak się spotkamy. O wszystkich jeszcze uzgodnieniach będę pisać na dniach na forum.

Proszę się nie poddawać i być dobrej myśli jesteśmy z Wami

Witajcie!Bylam uczestnikiem spotkania MikolajkowegoSmileUwazam,ze byl to najlepiej spedzony weekendowy dzien w tym roku.Poznalam osobiscie Sylwie,jej Mame ,Wspanialych rodzicow Lenki ,mame Dawida i pania Kinge.Szkoda,ze inne osoby sie nie zdecydowaly ale moze bedzie jeszcze okazja...Spotkanie pomimo trudnego tematu okazalo sie strzalem w dziesiatke,Dzieci bawily sie w przyjemnej restauracji a My dorosli nie moglismy sie nagadac .Byly i chwile wzruszen ale i tez usmiechuSmileChcialam sie podzielic z Wami wspaniala wiadomoscia-dzieki rozmowie z mama Lenki dowiedzialam sie o mozliwosci leczenia mojej coreczki w szpitalu w Warszawie.Jestem umowiona na 23 stycznia wiec jak sami widzicie warto sie spotykac,rozmawiac .Do dzis towarzysza mi emocje i nadzieja,ze ten Nowy Rok przyniesie dobre rozwiazania dla mojej coreczki .Jestem przeszczesliwa,ze moglam Was poznac,buziaki
  Odpowiedz
#9
(12-04-2017, 12:38 PM)rehmedka napisał(a):
(11-15-2017, 05:55 PM)admin napisał(a): Dzień dobry

Dziękuję za podzielenie się z nami historią Pani córeczki. Łysienie Plackowate to nie jest łatwy temat jednak ja również mam nadzieję, że przez spotkania i wspólne rozmowy będziemy mogli wzajemnie się wspierać i pomóc. Do spotkania mikołajkowego już coraz mniej :Smile nie mogę się doczekać jak się spotkamy. O wszystkich jeszcze uzgodnieniach będę pisać na dniach na forum.

Proszę się nie poddawać i być dobrej myśli jesteśmy z Wami

Witajcie!Bylam uczestnikiem spotkania MikolajkowegoSmileUwazam,ze byl to najlepiej spedzony weekendowy dzien w tym roku.Poznalam osobiscie Sylwie,jej Mame ,Wspanialych rodzicow Lenki ,mame Dawida i pania Kinge.Szkoda,ze inne osoby sie nie zdecydowaly ale moze bedzie jeszcze okazja...Spotkanie pomimo trudnego tematu okazalo sie strzalem w dziesiatke,Dzieci bawily sie w przyjemnej restauracji a My dorosli  nie moglismy sie nagadac .Byly i chwile wzruszen ale i tez usmiechuSmileChcialam sie podzielic z Wami wspaniala wiadomoscia-dzieki rozmowie z mama Lenki dowiedzialam sie o mozliwosci leczenia mojej coreczki w szpitalu w Warszawie.Jestem umowiona na 23 stycznia wiec jak sami widzicie warto sie spotykac,rozmawiac .Do dzis towarzysza mi emocje i nadzieja,ze ten Nowy Rok przyniesie dobre rozwiazania dla mojej coreczki .Jestem przeszczesliwa,ze moglam Was poznac,buziaki

(01-31-2018, 10:43 AM)veavea dzien dobry,jestem mama 10 letniej Leny. Od roku walczymy z lysieniem plackowatym. Stracila wszystkie wlosy. A w tej chwili brwi I rzesy. Chcialam zapytac o metody leczenia...ewentualnie gdzie Ja konsultowac. Bo do tej pory brak efektow.Pozdrawiam serdecznie I dziekuje za wszelkie informacje. napisał(a):
(12-04-2017, 12:38 PM)rehmedka napisał(a):
(11-15-2017, 05:55 PM)admin napisał(a): Dzień dobry

Dziękuję za podzielenie się z nami historią Pani córeczki. Łysienie Plackowate to nie jest łatwy temat jednak ja również mam nadzieję, że przez spotkania i wspólne rozmowy będziemy mogli wzajemnie się wspierać i pomóc. Do spotkania mikołajkowego już coraz mniej :Smile nie mogę się doczekać jak się spotkamy. O wszystkich jeszcze uzgodnieniach będę pisać na dniach na forum.

Proszę się nie poddawać i być dobrej myśli jesteśmy z Wami

Witajcie!Bylam uczestnikiem spotkania MikolajkowegoSmileUwazam,ze byl to najlepiej spedzony weekendowy dzien w tym roku.Poznalam osobiscie Sylwie,jej Mame ,Wspanialych rodzicow Lenki ,mame Dawida i pania Kinge.Szkoda,ze inne osoby sie nie zdecydowaly ale moze bedzie jeszcze okazja...Spotkanie pomimo trudnego tematu okazalo sie strzalem w dziesiatke,Dzieci bawily sie w przyjemnej restauracji a My dorosli  nie moglismy sie nagadac .Byly i chwile wzruszen ale i tez usmiechuSmileChcialam sie podzielic z Wami wspaniala wiadomoscia-dzieki rozmowie z mama Lenki dowiedzialam sie o mozliwosci leczenia mojej coreczki w szpitalu w Warszawie.Jestem umowiona na 23 stycznia wiec jak sami widzicie warto sie spotykac,rozmawiac .Do dzis towarzysza mi emocje i nadzieja,ze ten Nowy Rok przyniesie dobre rozwiazania dla mojej coreczki .Jestem przeszczesliwa,ze moglam Was poznac,buziaki
  Odpowiedz
#10
(10-12-2017, 05:16 PM)PL2010 napisał(a): Witam, jestem mamą  7 letniej dziewczynki. Z choroba borykamy się już niestety od dwóch lat. Pierwsze placki pojawiły się z tyłu głowy - wielkości monety 5 zł. 
Po roku było coraz gorzej. W okresie jesienno-zimowym włosy poleciały jak liście z drzew....  Angry
Leczenie było różne, począwszy od wcierek z cygnoliny, preparatów na receptę, Milgamma, Loxon 5%, masaży, ekstraktów energetyzujących na porost włosów, itp.  
Obecnie zdecydowaliśmy się  na ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym. Jesteśmy już po 3 zabiegach. 
Po 6 miesiącach widać w kilku miejscach znaczny odrost, ale do pełnego zarostu jeszcze sporo brakuje. 
Nadal szukamy złotego środka na tą straszna chorobę ....   mam nadzieję, iż razem, po wymianie wspólnych doświadczeń będzie nam po prostu łatwiej Heart
Dzien dobry,
A gdzie robiliscie ostrzykiwania?
Myslalam o tej metodzie tez dla mojej corki. Szukalam I niestety nigdzie nie podjeli sie leczenia dzieci. 
Z gory dziekuje za wszelkie informacje..
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości