Protokół Autoimmunologiczny

Witajcie

Dziś chciałabym Was podpytać o protokół autoimmunologiczny. Czy słyszeliście o czymś takim? Podczas rozmów i sposobów rozwiązań odnośnie łysienia plackowatego często poruszamy temat diety i właściwego odżywiania się. Sprawdzam czy eliminacja pewnych produktów, składników w jedzeniu wpłynie na zatrzymanie łysienia plackowatego i poprawy kondycji włosów. Poszukujemy różnych metod i rozwiązań. Jedną, o której słyszałam niedawno jest protokół autoimmunologiczny. Stopniowe eliminowanie pewnych produktów spożywczych, składników pokarmowych.

Z tego co wyczytałam chodzi o eliminację przez pewien okres np. 30 dni produktów tzw. “szkodliwych” dla naszego organizmu a następnie po tym okresie stopniowo wprowadzanie ich do odżywiania. Podczas ponownego wprowadzania należy sprawdzać i obserwować jak organizm reaguje i odpowiednio dopasowywać menu na każdy dzień.  Taką eliminację a następnie ponowne wprowadzanie produktów warto skonsultować np. z dietetykiem. Należy pamiętać że przy towarzyszących dolegliwościach np. jak problemy z tarczycą też nie wszystkie produkty da się tak łatwo wyeliminować i zastąpić. Dlatego wszystko powinniśmy robić stopniowo i najlepiej pod okiem specjalisty.

Co o tym sądzicie? Czy może, któreś z Was przeprowadziło na sobie ten protokół autoimmunologiczny? Zapraszam do podzielenia się doświadczeniem i obserwacjami.

Pozdrawiam

Sylwia

dietanałysienieDietetyk to mój zawód, ale i styl życia. Jestem absolwentką kierunku Dietetyka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, psychodietetykiem, dietcoachem oraz trenerem szkoleniowcem. Przez półtorej roku współpracowałam z jednym z poznańskich cateringów dietetycznych, dzięki któremu nie tylko zgłębiłam wiedzę nt. żywienia zbiorowego, ale także bogactwa sezonowych produktów. Aktualnie prowadzę własną poradnię dietetyczną, w której każdego dnia zarażam mądrym pomysłem na zdrowe, racjonalne odżywianie.

W swojej pracy staram się nauczyć, nie tylko co jeść, by dostarczyć do organizmu odpowiednie składniki mineralne oraz witaminy, ale przede wszystkim jak z gamy zaproponowanych produktów wybrać te najzdrowsze. Pomagam także zrozumieć reakcje dotyczące dostarczania do organizmu poszczególnych produktów, a także emocje z nimi związane, gdyż zdrowe odżywianie zaczyna się… w głowie.

ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEGO ŚWIATA SPRAWDŹ OFERTĘ

DIETAONLINE

Każdy dzień jest dla mnie możliwością nauki. Nieustannie staram się wzbogacać swoją wiedzę o tematyce żywienia i motywacji, uczestnicząc w konferencjach, a także podejmując kursy i szkolenia, w tym: żywienie kobiet w ciąży i matek karmiących oraz małych dzieci, dietetyka sportowa, psychodietetyka, diet coaching.

W mojej pracy spotykam się bardzo często z problemem chorób o podłożu autoimmunologicznym. Wśród moich pacjentów są osoby leczące się na inne choroby tego typu, jak Hashimoto, łojotokowe zapalenie skóry, atopowe zapalenie skóry, czy trądzik. W związku z tym, iż cechuje mnie indywidualne podejście do każdej dietoterapii oraz postępowanie zgodne z zaleceniami oraz najnowszymi badaniami medycznymi – moi pacjenci osiągają sukces, który ma przełożenie nie tylko na poprawę stanu ich organizmu, ale i wspomożeniem podejmowanego leczenia.

W związku z tym, iż bardzo dużą rolę przywiązuję do psychologii żywienia – bardzo ważnym aspektem podejmowanym w mojej pracy jest także problem stresu. Stosując odpowiednie podejście żywieniowe oraz próbę znalezienia problematycznych kwestii – jesteśmy w stanie zmniejszyć poziom stresu oksydacyjnego, który w dłuższym czasie może działać kancerogennie.

ZAPRASZAM

Sól – czy jest nam potrzebna?

Witajcie

Często w rozmowach poruszamy tematy zdrowego trybu życia i zdrowego odżywiania – bowiem jest to “klucz” do naszego lepszego samopoczucia 🙂

Dziś chciałam poruszyć temat Soli – czy ona jest nam potrzebna?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca spożycie 1,5 g sodu dziennie. To ilość mieszcząca się w małej łyżeczce soli – a trzeba brać pod uwagę, że tyle zwykle zjadamy w gotowych produktach – przede wszystkim wraz z chlebem. Polacy spożywają dziennie dwa-trzy razy więcej soli, niż zaleca WHO.

Osobiście nie należę do osób, która lubi słone jedzenie i solą wszystko co się da – ale przyznam, że z pewnością nie mieszczę się w wyznaczonej normie 🙂

Co tu zrobić gdy ta sól jednak nam smakuje? Ostatnio koleżanka podpowiedziała mi o soli himalajskiej “różowa sól” – słyszeliście może o niej lub stosujecie?

Sól himalajska wydobywana jest ręcznie we wschodnim pasie Himalajów w Pakistanie.  To podobno najczystsza sól dostępna na ziemi. W jej skład wchodzi wiele cennych składników, m. in jod, wapń, żelazo, magnez, potas. Jest to pięć najważniejszych dla organizmu pierwiastków. Tu warto podkreślić, że bogata w jod co jest istotne dla osób z problemem tarczycy, która steruje metabolizmem.

Chętnie poznam Waszą opinię na ten temat – a może zaproponujecie coś innego zamiast soli? 🙂

 

sól różowa

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia