Strefa Produktów

Bioscalin

Wzmacniający szampon, w nowej zaawansowanej formule.

Dzięki innowacyjnemu kompleksowi Physiogenina, który jest w stanie wpływać na  dobrą kondycję włosów (Galeopsis Segetum N.), stymuluje fizjologiczną funkcję komórkową mieszków włosowych.

Specjalnie zaprojektowany dla słabych i łamliwych włosów z tendencją do wypadania. 

Łączy skuteczność najnowocześniejszego kompleksu z mieszanką składników wybranych do pielęgnacji włókna włosów.

W  przeprowadzonych badaniach wykazano, że może wspierać proces fizjologicznej komórkowej samonaprawy mieszków włosowych skóry głowy, a następnie fazę wzrostu włosów.

 

 

 

O Łysieniu Plackowatym – mówi się!

Jednym z moich postawionych zadań jest utożsamianie społeczeństwa odnośnie dolegliwości Łysienie Plackowate.

Dlatego taka wiadomość jak ta niezmiernie mnie cieszy – artykuł w gazecie: Dziennik Gazeta Prawna i prawie cała strona poświęcona tylko jednemu tematowi 🙂 .

W artykule reportaż z osobami, które znają dobrze ten temat na własnym doświadczeniu w tym również z moją osobą 🙂

Oprócz tego opis łysienia plackowatego, prezentacja jak wygląda klasyfikacja najczęściej łysiejących narodów, trichoskopia – szukanie przyczyn łysienia…

Oby takich artykułów i inicjatyw było jak najwięcej!

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia

Łysienie Plackowate – o tym się mówi…

Witajcie

Dosyć niedawno w Gazecie “Dziennik Gazeta Prawna” ukazał się reportaż o Łysieniu Plackowatym. Również i mnie zaproszono do udziału w wywiadzie.

Bardzo się cieszę, że coraz głośnie jest o tej dolegliwości. Mam nadzieję, że również dzięki takim podejmowanym akcjom nasze społeczeństwo z jednej strony dowie się, że Łysienie Plackowate jest, dotyka dużego grona osób. Z drugiej strony, że jednak zmienią swoje nastawienie.

Reportaż zaczyna się mocnym tytułem “Łysy nie zjada dzieci” – podsyłam Wam link do jego fragmentu:

 

REPORTAŻ O ŁYSIENIU PLACKOWATYM Z BOHATERAMI, KTÓRZY SAMI MAJĄ ŁYSIENIE PLACKOWATE LUB JE POKONALI – PRZECZYTAJ

 

 

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia

Wiadomości od Justyny

Witajcie

Z uwagi na bardzo dużo zapytań odnośnie JUSTYNY jej odżywiania i poradzenia sobie z Łysieniem Plackowatym – mamy kolejne informacje od niej.

Moje jedzenie wyglądało tak przeważnie płatki owsiane na śniadanie z duża ilością orzechów włoskich i do tego jabłko rodzynki albo inny owoc.
Po śniadaniu przeważnie kefir lub jogurt.
Zrezygnowałam z kawy na czczo właśnie po to żeby zjeść śniadanie którego zawsze unikałam z rana przez problemy a później podjadałam słodycze. Z nich też prawie całkowicie zrezygnowałam.

Przez pewien czas brałam tabletki uspokajające jak miałam dużo problemów ale w czasie brania tabletek nie zauważyłam odrostu włosów tylko pomogło mi to na duszności i apetyt.
Głównym moim posiłkiem było białko jest najważniejszym budulcem włosów.
Dodawałam do płatek również siemię lniane sezam na rożne sposoby i przeważnie z jogurtem naturalnym lub mlekiem sojowym.
Chleb jadam ale wieloziarnisty lub razowy biały odstawiłam całkiem .
Makaron lub ryż również ciemny.

Dużo warzyw ale na surowo własciwie to surówki do kanapek również dużo pomidory i także pije często soki z marchwi (to glownie na skore).
Brałam długi czas omega 3 i silica wcześniej stosowałam vitapil albo revalid ale dermatolog mi mówiła ze silica są tańsze i działają również dobrze .
Mówiła ze najważniejsze są właśnie składniki co pomagają regenerować sie włosom i skórze.
Długo stosowałam maseczkę wax ale wydawało mi się ze bardziej je przetłuszcza i wtedy wypadają .
Częściej myje włosy praktycznie co drugi dzień i nawilżam raz w tygodniu a na pozostałe dni nakładam kropeczkę olejku arganowego na rozczesanie.

Najbardziej jednak uważam ze pomogła mi poprawa nastroju często robiłam coś dla siebie kupowałam sobie jakiś ciuch czy kosmetyk. Dużo w ruchu zaczęłam wychodzić do ludzi zakryłam czapkom lub kitką w mocny kucyk i szlam nie myślałam i tym przestałam nawet patrzeć w lustro smarowałam się na wyczucie nie przyglądałam się i myśle że jednak najbardziej pomogło mi olewanie problemów nawet byłam u psychologa.
Najbardziej jednak miałam problem z zaakceptowaniem bielactwa ale gdy straciłam włosy bielactwo przestało być problemem teraz mam włosy i spróbuję z plamami walkę ale już nie jest to aż takim dla mnie kłopotem zaakceptowałam swoją inność coś co mnie wyróżnia też nie mam na buzi dłoniach szyi i zaczęłam dziękować Bogu za to co mam że mam je na nogach tylko i że włosy swoje mam.

Historia Justyny – bardzo dobre wiadomości.

Witajcie

Historię Justyny już przedstawiałam kilka razy – tutaj możecie do nich wrócić:

Dziś chcę przekazać bardzo dobre wiadomości: wszystkie placki zarosły, włosy odrosły wszędzie, mało tego ich kondycja się bardzo poprawiła. Prawie wszystkie odzyskały swój kolor.  Po prawie 3 latach – udało się!

Jestem bardzo szczęśliwa, że Justyna zdecydowała się podzielić z nami całym doświadczeniem, efektami i zdjęciami.

Trzeba wierzyć, że się uda bo jednak można 🙂

To co w takim razie wpłynęło na ich wypadanie?

Justyna mówi, że wg niej najważniejsze dwa czynniki to”stres”  i nieodpowiednie odżywianie się.

Co pomogło: uregulowanie odżywiania się, wcześniej Justyna jadła w różnych porach dnia, bardzo często słodycze, potrafiła nie zjeść śniadania przez “stres”. Dzięki właściwemu odżywianiu się oraz przyjmowaniu suplementów uregulowała poziom witamin i minerałów w organizmie.

Włosy zaczęły odrastać dopiero po wzmocnieniu organizmu. Na początku odrastały siwe – teraz już większość ma swój odcień.

Stosowała również wcierkę robioną w aptece na bazie arniki.

To co podkreśla to zmniejszenie tej ilości negatywnych emocji, jak sama mówi wg niej Łysienie Plackowate to choroba psychiki plus do tego niedobory, osłabienie.

Z tego ogromnie się cieszę, ponieważ kontakt z Justyną mam już od ponad roku.  Sama wierzę, że pozytywne nastawienie, umiejętność ograniczenia tych negatywnych emocji, duża wiara w siebie i chęć zmiany może  naprawdę dużo.

Nie mam zdjęć od samego początku łysienie plackowatego, natomiast podczas naszych rozmów z Justyną prosiłam ją o robienie zdjęć na tyle ile mogła i o to one:

FOTO RELACJA:

 

 

Słowa od Justyny:

Wierzę w to, że jednak wszystko jest możliwe, że wszystko da się wyleczyć…

 

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia