Przesilenie wiosenne :)

Witajcie

Po świątecznej przerwie czas wrócić do naszego tematu: Łysienie Plackowate.

I od samego początku bardzo dobre wiadomości – wiosna przyszła – jupii!!! 🙂 Ciepltuko, słonecznie i dzień taki długi. Od razu więcej energii i chęci do działania. A jak Wasze samopoczucie?

Przy takim przejściowym okresie nasze włosy mogą trochę bardziej wypadać dlatego ja zwiększam intensywność masaży i Wam je też polecam. Wierzę, że pobudzanie krążenia i pobudzanie mieszków włosowych ma sens i przynosi efekty 🙂

Z wiosennymi pozdrowieniami

Sylwia 🙂

Protokół Autoimmunologiczny

Witajcie

Dziś chciałabym Was podpytać o protokół autoimmunologiczny. Czy słyszeliście o czymś takim? Podczas rozmów i sposobów rozwiązań odnośnie łysienia plackowatego często poruszamy temat diety i właściwego odżywiania się. Sprawdzam czy eliminacja pewnych produktów, składników w jedzeniu wpłynie na zatrzymanie łysienia plackowatego i poprawy kondycji włosów. Poszukujemy różnych metod i rozwiązań. Jedną, o której słyszałam niedawno jest protokół autoimmunologiczny. Stopniowe eliminowanie pewnych produktów spożywczych, składników pokarmowych.

Z tego co wyczytałam chodzi o eliminację przez pewien okres np. 30 dni produktów tzw. “szkodliwych” dla naszego organizmu a następnie po tym okresie stopniowo wprowadzanie ich do odżywiania. Podczas ponownego wprowadzania należy sprawdzać i obserwować jak organizm reaguje i odpowiednio dopasowywać menu na każdy dzień.  Taką eliminację a następnie ponowne wprowadzanie produktów warto skonsultować np. z dietetykiem. Należy pamiętać że przy towarzyszących dolegliwościach np. jak problemy z tarczycą też nie wszystkie produkty da się tak łatwo wyeliminować i zastąpić. Dlatego wszystko powinniśmy robić stopniowo i najlepiej pod okiem specjalisty.

Co o tym sądzicie? Czy może, któreś z Was przeprowadziło na sobie ten protokół autoimmunologiczny? Zapraszam do podzielenia się doświadczeniem i obserwacjami.

Pozdrawiam

Sylwia

Reportaż – łysienie plackowate!

Witam Was serdecznie

Poniżej znajdziecie reportaż przeprowadzony z Agatą i Olą, które opowiadają swoje historie z łysieniem plackowatym. Opowiadają jak ich życie wyglądało i jak wygląda teraz. Kolejny dowód na to, że łysienie plackowate przestaje być tematem tabu. Potwierdzenie, że o tej dolegliwości mówi się coraz bardziej co mnie ogromnie cieszy.

Znam zarówno Olę jak i Agatę i to co mogę dodać od siebie, że są to energiczne, uśmiechnięte kobiety. Kobiety, które cieszą się życiem i realizują swoje plany i marzenia.

Zapraszam do obejrzenia reportażu:

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia

I już po spotkaniu :)

Moi drodzy,

Jesteśmy już po spotkaniu organizowanym dla osób z łysieniem plackowatym. Na spotkanie przybyło planowo 20 osób. Jestem bardzo szczęśliwa, że w nim uczestniczyłam. Było rewelacyjnie.

Był uśmiech, radość ale też łzy i wzruszenie. Dziękuję że każdy z nas podzielił się swoją historią i doświadczeniem. Wiem doskoanale, że nie jest łatwo mówić o swoich odczuciach, emocjach, obawach. Nie jest łatwo otworzyć się przed drugą osobą. To wspaniałe wydarzenie, spotkanie daje tyle energii a łączący nas wspólny temat, cudowna atmosfera sprawiają, że rozmawiamy, dzielimy się tym co w nas siedzi tak głęboko od serduszka…..

Jesteśmy wzajemnie dla siebie dużym wsparciem.  Ważne jest to co mówią lekarze, jednak zebrane przez nas doświadczenia odnośnie jak żyć z łysieniem plackowatym to bezcenne rady. I to właśnie dają takie spotkania. Może trudno jest nam wyobrazić sobie jak można bardzo dobrze ułożyć sobie życie z tą dolegliwością, jak żyć z peruką. Jednak mogliśmy zobaczyć na spotkaniu, że jest to wszystko możliwe.

Mimo, że ta dolegliwość może budzić strach, niepokój to właśnie dzięki takim wspólnym spotkaniom można rozwiać wątpliwości, usłyszeć słowa otuchy, otrzymać pomoc a nawet fachową poradę.

Przed nami kolejne spotkania oraz szereg działań aby pomagać i uświadamiać.

Zobaczcie jak wyglądały przygotowania w hairmajestystudio.pl

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia