Brać życie w swoje ręce…

Witam Was serdecznie

 

Dzisiejszy wpis dedykuje kilku osobom – będą wiedziały o kogo chodzi :).

Mianowicie dla przypomnienia kilka lat temu utraciłam połowę moich włosów – jak nie więcej, jednak udało się i odzyskała je na nowo.

Dobrze wiem, że nie jest łatwo poradzić sobie z tą dolegliwości. Mamy różne dni raz lepsze raz gorsze. Raz wydaje nam się, że wszystko szybko minie, że się uda a jak widzimy ponownie wypadające włosy, włosy lub ich kołtun pozostaje na grzebieniu tracimy naszą energię i chęć działania – czy macie tak?

Nie jest łatwo i też może nie być szybko. Ja rozpuściłam włosy po przeszło roku czasu. Moje placki zarosły na tyle, że mogłam rozpuścić włosy. Jednak włosy odrosły.

To co było dla mnie najważniejsze w tym czasie radzenia sobie z łysieniem plackowatym to co aby w żaden sposób nie decydowało ono o moim życiu. Realizowałam swoje plany, pasje, marzenia i cele. Nie skupiałam się na łysieniu tylko bardziej na własnym życiu aby z niego korzystać, cieszyć się i być spełniona.

Dlatego i Wam tego życzę – nie pozwólcie aby łysienie plackowate Was ograniczało…

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia

Przesilenie wiosenne :)

Witajcie

Po świątecznej przerwie czas wrócić do naszego tematu: Łysienie Plackowate.

I od samego początku bardzo dobre wiadomości – wiosna przyszła – jupii!!! 🙂 Ciepltuko, słonecznie i dzień taki długi. Od razu więcej energii i chęci do działania. A jak Wasze samopoczucie?

Przy takim przejściowym okresie nasze włosy mogą trochę bardziej wypadać dlatego ja zwiększam intensywność masaży i Wam je też polecam. Wierzę, że pobudzanie krążenia i pobudzanie mieszków włosowych ma sens i przynosi efekty 🙂

Z wiosennymi pozdrowieniami

Sylwia 🙂

Wirus Cytomegalii

Cytomegalia jest chorobą wirusową. W niektórych książkach i materiałach wymieniana jako możliwy czynnik mogący mieć wpływ na łysienie plackowate.

Infekcja CMV występuje częściej w krajach rozwijających się oraz na obszarach o obniżonych warunkach socjoekonomicznych. U większości zdrowych ludzi, którzy ulegają zakażeniu CMV po urodzeniu, występują łagodne objawy, i nie rozwijają się powikłania. Niektóre osoby z przebiegiem objawowym zakażenia doświadczają zakaźnej monoukleozy  z przedłużoną gorączką oraz łagodnego zapalenia wątroby  (hepatitis). Bardzo obolałe gardło jest również powszechnym objawem. Gdy człowiek raz przejdzie zakażenie, wirus pozostaje żywy w organizmie, ale zazwyczaj w uśpieniu do końca życia. Nawrót choroby jest rzadki, chyba że układ odpornościowy ulegnie supresji pod wpływem terapii lekowej lub choroby. Z tego powodu dla ogromnej większości ludzi zakażenie CMV nie jest poważnym problemem. Zakażenie CMV jest jednakże ważne dla pewnych grup ryzyka: (1) płód w czasie ciąży, (2) osoby pracujące z dziećmi (3) osoby z upośledzoną lub obniżoną odpornością, tacy jak zakażeni wirusem HIV i biorcy narządów. W wyniku działania wirusa apoptoza komórki nosiciela zostaje zahamowana i dochodzi do masywnego powiększenia tejże komórki (stąd nazwa wirusa).

Piszę dziś o tym, ponieważ poruszamy ten temat coraz częściej. Czy te dwie choroby mogą mieć rzeczywiście coś wspólnego lub jedna wpływ na drugą? Czy chodzi o układ odpornościowy a może do tego przeciwciała? Chciałabym Was zapytać czy wiecie może coś więcej. Jaka i czy jest część wspólna między nimi.

Jeśli macie jakieś informacje, wiedzę w tym zakresie to piszcie, dzielcie się informacjami w komentarzu lub na lysienieplackowate24@wp.pl.

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia

 

Historia Pani Doroty

Witajcie

Dziś przedstawiam Wam historię Pani Doroty, która zmaga się z łysieniem plackowatym odkąd była mały dzieckiem. Łysienie Plackowate to dolegliwość, która dotyka osoby w różnym wieku: dzieci, młodzież  i osoby już dorosłe. Nie jest to łatwa dolegliwość i niestety dotyczy coraz to większego grona osób.

A o to już kilka słów od Pani Doroty:

Na początku jak miałam placki a było to jak miałam 8-9 lat to po zastosowaniu jakiś płynów maści pomogło. Teraz mam 57 lat od 7 lat jestem całkowicie łysa. Kiedyś pomagały sterydy naświetlanie PUFa i różne wcierania. Teraz jeżdżę co pół roku do kliniki do Katowic. na kontrolę. Jest ciężko peruka starcza na pół roku więc raz mam dofinansowanie a raz płacę w całości. Do domu jak wracam z pracy pierwsze co to zdejmuję ją. Bardzo ciężko jest latem bo syntetyk się nagrzewa i czuję się jak bym była pod suszarką Wpadły mi także brwi i rzęsy. Jak widzę jak kobiety mają piękne włosy to jest mi bardzo ciężko. Wiem że są ludzie bardzo ciężko chorzy i moja choroba to pikuś. Ale jest ciężko. Pozdrawiam

Za zgodą Pani Dorota udostępniam tę wiadomość. Może ktoś z czytelników będzie mógł poradzić z jakich dostępnych rozwiązań może skorzystać Pani Dorota aby jednak poczuć się bardziej komfortowo. Również chciałam jeszcze raz podkreślić, że osób mających tę dolegliwość w naszym kraju jest bardzo dużo. Dziękuję Pani Dorocie za odwagę i chęć rozmawiania o swoich odczuciach. Jednocześnie zachęcam inne osoby do rozmowy i podzielenia się tym co Wam pomogło i z jakich rozwiązań korzystacie.

pozdrawiam serdecznie

Sylwia

I już po spotkaniu :)

Moi drodzy,

Jesteśmy już po spotkaniu organizowanym dla osób z łysieniem plackowatym. Na spotkanie przybyło planowo 20 osób. Jestem bardzo szczęśliwa, że w nim uczestniczyłam. Było rewelacyjnie.

Był uśmiech, radość ale też łzy i wzruszenie. Dziękuję że każdy z nas podzielił się swoją historią i doświadczeniem. Wiem doskoanale, że nie jest łatwo mówić o swoich odczuciach, emocjach, obawach. Nie jest łatwo otworzyć się przed drugą osobą. To wspaniałe wydarzenie, spotkanie daje tyle energii a łączący nas wspólny temat, cudowna atmosfera sprawiają, że rozmawiamy, dzielimy się tym co w nas siedzi tak głęboko od serduszka…..

Jesteśmy wzajemnie dla siebie dużym wsparciem.  Ważne jest to co mówią lekarze, jednak zebrane przez nas doświadczenia odnośnie jak żyć z łysieniem plackowatym to bezcenne rady. I to właśnie dają takie spotkania. Może trudno jest nam wyobrazić sobie jak można bardzo dobrze ułożyć sobie życie z tą dolegliwością, jak żyć z peruką. Jednak mogliśmy zobaczyć na spotkaniu, że jest to wszystko możliwe.

Mimo, że ta dolegliwość może budzić strach, niepokój to właśnie dzięki takim wspólnym spotkaniom można rozwiać wątpliwości, usłyszeć słowa otuchy, otrzymać pomoc a nawet fachową poradę.

Przed nami kolejne spotkania oraz szereg działań aby pomagać i uświadamiać.

Zobaczcie jak wyglądały przygotowania w hairmajestystudio.pl

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia