Forum internetowe http://lysienieplackowate24.pl używa plików cookies.
Używamy plików cookies oraz posiadamy zgodność z RODO, w celu poprawienia jakości na naszej stronie internetowej.

Możesz dowiedzieć się więcej na temat plików cookies, których używamy, lub wyłączyć je w ustawieniach.



  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Leczenie na NFZ
#1
Witam serdecznie,

moi drodzy, przede wszystkim uważam, iż trzeba korzystać z tego do czego mamy dostęp czyli lekarzy, porad i leczenia na NFZ. 

My na początku zostaliśmy skierowani do dermatologa na NFZ, potem szukaliśmy w kolejnych przychodniach ze względu na brak efektów leczenia. 
W związku  na odległe terminy zaczęliśmy korzystać z lekarzy prywatnych. Jest dość szybko i niestety dość drogo. Porada lekarska ok 100 zł i kolejne wcierki, płyny, witaminy itp to kolejne 200-300 zł.  Wizyty kontrolne co miesiąc i kolejne opłaty... tak to wygląda...ale u nas niestety bez żadnych efektów leczenia. 
Wielu dermatologów po prostu nie ma  doświadczenia w leczeniu tej choroby. NIESTETY Sad 

Po kolejnych wizytach ( a trwało ponad ROK ) postanowiłam poszukać pomocy poza granicami mojego miasta a nawet województwa. Ta choroba tego wymaga! 
Dowiedziałam sie drogą pantoflową, iż łysienie plackowate jest leczone w oddziałach szpitalnych ...brzmi juz poważniej, ale przy braku połowy włosów u dziecka nie ma już nad czym się zastanawiać !  Trzeba działać...i tak odnalazłam DZIECIĘCE szpitalne oddziały dermatologiczne w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Lublinie, Gdańsku... Zwracam uwagę na oddziały DZIECIĘCE, gdyż nie każdy oddział dermatologiczny leczy dzieci ! 
( np. w Centrum Zdrowia Dziecka nie ma oddziału dermatologicznego). 

Zaczęłam dzwonić, dopytywać czy zajmują się leczeniem łysienia plackowatego. I tak wybraliśmy Warszawę tj. Międzyleski Szpital Specjalistyczny. 
Umówiłam konsultacje ( ponad miesiąc trzeba czekać na termin) ...To kolejny miesiąc czekania, ale było warto... 
Zaproponowano nam leczenie - ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym.... I za kolejny miesiąc już był pierwszy zabieg... Pojawiła się NADZIEJA  Smile

Przez ponad rok, nikt z dotychczasowych lekarzy mi tego nie zasugerował, ani nie powiedział, aby szukać gdzieś indziej, dalej .... 
To jest bardzo smutne, ale teraz już wiem, że trzeba dopytywać lekarzy czy mieli "takie przypadki" bo jeśli NIE to naprawdę trzeba szukać takich lekarzy co maja w tej chorobie doświadczenie. Szkoda czasu i kasy na "próby".  Wiem coś o tym :-((

Obecnie jesteśmy już po kilku zabiegach i pomalutku włoski zaczynają odrastać. Dziecko jest znieczulane kremem a  potem jest zabieg. 
Pewnie zależy to od dziecka, ale mimo moich wielkich obaw, córka zniosła to bardzo dzielnie!  Heart
Panie lekarki są bardzo miłe, sympatyczne i mają już spore doświadczenie w pracy z dziećmi. To jest bardzo WAŻNE! 
Przecież to nasze dzieci, najważniejsze osoby w naszym życiu! 

Drodzy rodzice, nie bójcie się tych pobytów w szpitalach, dzieci często znoszą to lepiej niż MY !!!     
Najważniejsze jest, aby działać, próbować....
My przekonaliśmy się, że niestety ale samo nie przejdzie, a im wcześniej zaczęte leczenie tym większa szansa na uratowanie włosów. 

My walczymy o każdego jednego włoska  !!! 
Choroba ta nauczyła nas cierpliwości ....

DZIAŁAJCIE, abyście kiedyś nie mieli wyrzutów sumienia, że można było jednak coś zrobić...
Uważam, że musimy pomóc naszym dzieciom, one maja tylko NAS!

POWODZENIA !
  Odpowiedz
#2
(12-08-2017, 07:45 PM)PL2010 napisał(a): Witam serdecznie,

moi drodzy, przede wszystkim uważam, iż trzeba korzystać z tego do czego mamy dostęp czyli lekarzy, porad i leczenia na NFZ. 

My na początku zostaliśmy skierowani do dermatologa na NFZ, potem szukaliśmy w kolejnych przychodniach ze względu na brak efektów leczenia. 
W związku  na odległe terminy zaczęliśmy korzystać z lekarzy prywatnych. Jest dość szybko i niestety dość drogo. Porada lekarska ok 100 zł i kolejne wcierki, płyny, witaminy itp to kolejne 200-300 zł.  Wizyty kontrolne co miesiąc i kolejne opłaty... tak to wygląda...ale u nas niestety bez żadnych efektów leczenia. 
Wielu dermatologów po prostu nie ma  doświadczenia w leczeniu tej choroby. NIESTETY Sad 

Po kolejnych wizytach ( a trwało ponad ROK ) postanowiłam poszukać pomocy poza granicami mojego miasta a nawet województwa. Ta choroba tego wymaga! 
Dowiedziałam sie drogą pantoflową, iż łysienie plackowate jest leczone w oddziałach szpitalnych ...brzmi juz poważniej, ale przy braku połowy włosów u dziecka nie ma już nad czym się zastanawiać !  Trzeba działać...i tak odnalazłam DZIECIĘCE szpitalne oddziały dermatologiczne w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Lublinie, Gdańsku... Zwracam uwagę na oddziały DZIECIĘCE, gdyż nie każdy oddział dermatologiczny leczy dzieci ! 
( np. w Centrum Zdrowia Dziecka nie ma oddziału dermatologicznego). 

Zaczęłam dzwonić, dopytywać czy zajmują się leczeniem łysienia plackowatego. I tak wybraliśmy Warszawę tj. Międzyleski Szpital Specjalistyczny. 
Umówiłam konsultacje ( ponad miesiąc trzeba czekać na termin) ...To kolejny miesiąc czekania, ale było warto... 
Zaproponowano nam leczenie - ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym.... I za kolejny miesiąc już był pierwszy zabieg... Pojawiła się NADZIEJA  Smile

Przez ponad rok, nikt z dotychczasowych lekarzy mi tego nie zasugerował, ani nie powiedział, aby szukać gdzieś indziej, dalej .... 
To jest bardzo smutne, ale teraz już wiem, że trzeba dopytywać lekarzy czy mieli "takie przypadki" bo jeśli NIE to naprawdę trzeba szukać takich lekarzy co maja w tej chorobie doświadczenie. Szkoda czasu i kasy na "próby".  Wiem coś o tym :-((

Obecnie jesteśmy już po kilku zabiegach i pomalutku włoski zaczynają odrastać. Dziecko jest znieczulane kremem a  potem jest zabieg. 
Pewnie zależy to od dziecka, ale mimo moich wielkich obaw, córka zniosła to bardzo dzielnie!  Heart
Panie lekarki są bardzo miłe, sympatyczne i mają już spore doświadczenie w pracy z dziećmi. To jest bardzo WAŻNE! 
Przecież to nasze dzieci, najważniejsze osoby w naszym życiu! 

Drodzy rodzice, nie bójcie się tych pobytów w szpitalach, dzieci często znoszą to lepiej niż MY !!!     
Najważniejsze jest, aby działać, próbować....
My przekonaliśmy się, że niestety ale samo nie przejdzie, a im wcześniej zaczęte leczenie tym większa szansa na uratowanie włosów. 

My walczymy o każdego jednego włoska  !!! 
Choroba ta nauczyła nas cierpliwości ....

DZIAŁAJCIE, abyście kiedyś nie mieli wyrzutów sumienia, że można było jednak coś zrobić...
Uważam, że musimy pomóc naszym dzieciom, one maja tylko NAS!

POWODZENIA !
  Odpowiedz
#3
Temat bądź decyzja odnośnie peruki nie jest łatwa ale chciałam podpowiedzieć, że można się starać o dofinansowanie peruki - z tego też warto korzystać Smile

pozdrawiam serdecznie
  Odpowiedz
#4
(12-08-2017, 07:45 PM)PL2010 napisał(a): Witam serdecznie,

moi drodzy, przede wszystkim uważam, iż trzeba korzystać z tego do czego mamy dostęp czyli lekarzy, porad i leczenia na NFZ. 

My na początku zostaliśmy skierowani do dermatologa na NFZ, potem szukaliśmy w kolejnych przychodniach ze względu na brak efektów leczenia. 
W związku  na odległe terminy zaczęliśmy korzystać z lekarzy prywatnych. Jest dość szybko i niestety dość drogo. Porada lekarska ok 100 zł i kolejne wcierki, płyny, witaminy itp to kolejne 200-300 zł.  Wizyty kontrolne co miesiąc i kolejne opłaty... tak to wygląda...ale u nas niestety bez żadnych efektów leczenia. 
Wielu dermatologów po prostu nie ma  doświadczenia w leczeniu tej choroby. NIESTETY Sad 

Po kolejnych wizytach ( a trwało ponad ROK ) postanowiłam poszukać pomocy poza granicami mojego miasta a nawet województwa. Ta choroba tego wymaga! 
Dowiedziałam sie drogą pantoflową, iż łysienie plackowate jest leczone w oddziałach szpitalnych ...brzmi juz poważniej, ale przy braku połowy włosów u dziecka nie ma już nad czym się zastanawiać !  Trzeba działać...i tak odnalazłam DZIECIĘCE szpitalne oddziały dermatologiczne w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Lublinie, Gdańsku... Zwracam uwagę na oddziały DZIECIĘCE, gdyż nie każdy oddział dermatologiczny leczy dzieci ! 
( np. w Centrum Zdrowia Dziecka nie ma oddziału dermatologicznego). 

Zaczęłam dzwonić, dopytywać czy zajmują się leczeniem łysienia plackowatego. I tak wybraliśmy Warszawę tj. Międzyleski Szpital Specjalistyczny. 
Umówiłam konsultacje ( ponad miesiąc trzeba czekać na termin) ...To kolejny miesiąc czekania, ale było warto... 
Zaproponowano nam leczenie - ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym.... I za kolejny miesiąc już był pierwszy zabieg... Pojawiła się NADZIEJA  Smile

Przez ponad rok, nikt z dotychczasowych lekarzy mi tego nie zasugerował, ani nie powiedział, aby szukać gdzieś indziej, dalej .... 
To jest bardzo smutne, ale teraz już wiem, że trzeba dopytywać lekarzy czy mieli "takie przypadki" bo jeśli NIE to naprawdę trzeba szukać takich lekarzy co maja w tej chorobie doświadczenie. Szkoda czasu i kasy na "próby".  Wiem coś o tym :-((

Obecnie jesteśmy już po kilku zabiegach i pomalutku włoski zaczynają odrastać. Dziecko jest znieczulane kremem a  potem jest zabieg. 
Pewnie zależy to od dziecka, ale mimo moich wielkich obaw, córka zniosła to bardzo dzielnie!  Heart
Panie lekarki są bardzo miłe, sympatyczne i mają już spore doświadczenie w pracy z dziećmi. To jest bardzo WAŻNE! 
Przecież to nasze dzieci, najważniejsze osoby w naszym życiu! 

Drodzy rodzice, nie bójcie się tych pobytów w szpitalach, dzieci często znoszą to lepiej niż MY !!!     
Najważniejsze jest, aby działać, próbować....
My przekonaliśmy się, że niestety ale samo nie przejdzie, a im wcześniej zaczęte leczenie tym większa szansa na uratowanie włosów. 

My walczymy o każdego jednego włoska  !!! 
Choroba ta nauczyła nas cierpliwości ....

DZIAŁAJCIE, abyście kiedyś nie mieli wyrzutów sumienia, że można było jednak coś zrobić...
Uważam, że musimy pomóc naszym dzieciom, one maja tylko NAS!

POWODZENIA !

Witam,

Czy mogę prosić o namiar na dermatologiczne oddziały dziecięce w Krakowie i Katowicach, ewentualnie Warszawie, zajmujące się leczeniem łysienia plackowatego u dzieci? Szukam od wiosny kogoś kto pomoże w leczeniu mojego dziecka. Syn zaczął tracić włosy wiosną, mijają miesiące i kuracje zalecane przez dermatologa i trychologa w moim mieście średnio pomagają. Już wiem że sam z tego nie wyjdzie, ale widzę światełko w tunelu....z góry bardzo dziękuję.
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości