Olejowanie

Olejowanie skalpu-jak, czym i czy warto?

Olejowanie włosów dzisiaj już nikogo chyba nie dziwi. Większość osób chcąc zadbać o włosy, decyduje się na tę metodę pielęgnacji, bo jest tania (możemy olejować tym, co mamy w kuchni) i dość prosta (wystarczy dobry podkład, olej i kilka godzin w zapasie). Ponadto olejowanie przy dobrze dobranym oleju daje świetne efekty. I o ile co do zbawiennych właściwości oleju na włosy nie ma wątpliwości, to olejowanie skalpu w celu zahamowania wypadania, zadbania o skórę głowy i pobudzenia porostu wciąż wzbudza wiele kontrowersji. Postaram się, je wam dzisiaj przedstawić i wyjaśnić, z czego wynikają, oraz uświadomić, że olejowania skalpu nie należy się bać, nawet przy łysieniu plackowatym, czy innych chorobach skóry głowy. Każda metoda pielęgnacji jest dobra, jeżeli wiemy, jak ją używać i w jakich przypadkach.



Po co?

Przede wszystkim musimy wiedzieć, po co olejować skalp. No bo sama idea nakładania czegoś tłustego i często ciężkiego, na delikatną skórę głowy wydaje się nieco przerażająca dla niektórych. Dużo większym powodzeniem cieszą się wcierki, ale tutaj musicie znacznie bardziej uważać i nie zawsze jest to dobre rozwiązanie, ale o tym może kiedy indziej. Oleje podobnie jak wcierki nakładamy na skalp po to, żeby włosy nam rosły, nie wypadały lub wypadały mniej. Niektóre oleje mają właściwości bakteriobójcze, tonizujące, stymulujące a w połączeniu z masażem skóry głowy, takie zabiegi dają fantastyczne efekty. Oczywiście, inne rezultaty osiągnie osoba zdrowa, a inne chora. Jednak przy olejach efekty zawsze są ,,jakieś”. Ponadto dają szybsze efekty i obserwuje się znacznie mniej reakcji alergicznych w przypadku olei aniżeli wcierek. Bywają też dużo delikatniejsze, bo nie zawierają alkoholu w składzie lub innych substancji wysuszających, po prostu olej to olej, koniec składu.

Jak olejować i czym?

Skalp można olejować większością olei, ale nie wszystkie mają wspomniane działanie. Do hitów należą gotowe mieszanki olei ziołowych jak Sattva, Khadi, czy Sesa. Jednakże, jak w przypadku każdych preparatów ziołowych, trzeba uważać. Krzywdy dużej wyrządzić nie powinny, ale mogą wywołać reakcję alergiczną, dlatego zawsze warto zrobić próbę przed nałożeniem na kilka godzin. Ponadto skórę głowy warto wcześniej spryskać jakimś hydrolatem, najbezpieczniejsza będzie woda ogórkowa lub trawa cytrynowa. Odradzam wszelkie olejki mentolowe, czy eukaliptusowe. Na zdrowej skórze głowy potrafią wyrządzić spustoszenie, a co dopiero na osłabionej. Trzeba mieć tytaniczny skalp, żeby działały, tak jak można o tym przeczytać choćby w internecie. Na początek więc warto zacząć od czegoś prostszego np. oleju sezamowego, czy musztardowego. Znane są ze swoich właściwości związanych z porostem i wypadaniem, często są składową wspomnianych mieszanek, a jednocześnie są najbezpieczniejsze. Olej nie nakładamy na skalp na noc, chociaż znajdą się i takie, co tak robią i sobie chwalą, ale dalej, każdy włos i skóra jest inna. Najbezpieczniej jest nałożyć olej na 2 godziny i założyć czepek satynowy. Następnie umyć głowę, jak zwykle, wcześniej można zemulgować olej łagodną odżywką, wtedy łatwiej go zmyć.
Taki zabieg wystarczy zrobić raz na dwa lub trzy tygodnie, można częściej, musicie obserwować, wszystko zależy od tego, jak wasza głowa będzie reagować.

This entry was posted in Blog.

Dodaj komentarz

* Zaznaczenie GDPR jest wymagane

*

Zgadzam się