Spotkanie dla dzieci – relacja

Moi drodzy

Tak jak obiecałam zdaję relację z ostatniego spotkania dla dzieci mających łysienie plackowate 🙂

Przybyło naprawdę sporo osób z różnych części Polski. Łysienie Plackowate łączy ludzi :). Po raz kolejny mogliśmy podzielić się naszymi historiami odnośnie tej dolegliwości, posłuchać wzajemnych rad i podpowiedzi.

Hitem okazały się koszulki właśnie z motywem alopecia areata zarówno dorośli jak i dzieci chętnie je założyli – to jeszcze bardziej nas zbliżyło 🙂

Dzieci mogły wspólnie spędzić czas z innymi maluchami oraz wyszaleć się w wyodrębnionej “strefie malucha”

Natomiast dorośli rozmawiali, opowiadali i dzielili się swoimi odczuciami.

Z takich tematów, które chciałabym podkreślić o których była mowa to:

  • rola rodzica w szukaniu sposobów na wyleczenie dziecka- czy jest jakaś granica, moment do którego rodzice powinni zaprzestać w pomocy dziecku odzyskać włosy, czy jej nie ma ?
  • kto bardziej przeżywa utratę włosów: dziecko czy rodzice?
  • czy nieodpowiednia ilość krzemu może mieć wpływ na kondycję włosów i ich utratę?

Oprócz rodziców i ich dzieci w spotkaniu uczestniczyły osoby dorosłe, które same zmagają się z tą dolegliwością. Tu szczególnie ważny temat dla mnie został również poruszony:

  • AKCEPTACJA – z tego również ogromnie się cieszę, że rozmawialiśmy o niej, tym bardziej, że właśnie w maju sama poruszyłam ten temat. Wg mnie bez względu czy to jest łysienie plackowate czy całkiem inna sytuacja, bardzo dużo zależy od nastawienia i właśnie akceptacji – RELACJA Z MAJA – FILMIK
  • Peruka czy Saute – mój podziw wzbudziła Agata, którą miałam już okazję poznać na wcześniejszym spotkaniu – super osoba – która wybrała opcję saute a na dodatek zrobiła sobie piękny tatuaż nad uchem, który w mojej ocenie podkreśla jej piękno ale też charakter. Rozmowy były o tym co jest lepsze i w czym się lepiej czują czy właśnie w systemie włosów czy bez. W moim odczuciu myślę, że najważniejsze aby być w zgodzie ze samym sobą i czuć się komfortowo 🙂 .

Nie wstawiam zdjęć z uwagi na prywatność uczestników spotkania – jeśli chcecie się nimi podzielić ze światem to dajcie znać lub po prostu udostępnijcie co macie bezpośrednio na stronie fb z dopiskiem “relacja ze spotkania” 🙂

I taka moja refleksja na koniec: kiedy pierwszy raz sama organizowałam spotkanie dla osób z łysieniem plackowatym dokładnie w 2015 roku 

marzyłam o tym aby takich spotkań było jak najwięcej i aby każdy kto ma taką możliwość właśnie je organizował – MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ…

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia