Znieczulica…

Witajcie

Dziś temat trochę dalszych od włosów – chcę Wam opowiedzieć o zdarzeniu, którego byłam świadkiem:

W tym tygodniu jadąc autobusem do pracy na jednym z przystanków wysiadł z autobusu chłopiec ( ok. 12 lat ) z plecakiem. Zaraz jak wysiadł zerwały mu się ramiączka z plecaka widocznie był ciężki – tak też wyglądał. Plecak spadł prawie na ziemię – chłopczyk go złapał i pozbierał szybko to co wypadło i podniósł. Jednak gdy go podnosił wypadła mu jeszcze butelka z piciem. Tego już chłopiec nie zauważył bo odwracał się tyłem i zaczął powoli odchodzić zmieszany całą tą sytuacją. Podczas tego zdarzenia inne osoby wysiadały i wsiadały tymi samymi drzwiami i nikt się na chwilę nie zatrzymał aby mu pomóc. Mało tego nikt nie zareagował jak chłopcu wypadło picie. Niestety siedziałam daleko i zdążyłam zapukać w szybę i krzyknąć picie ale tego już chłopiec nie zauważył i odszedł a autobus odjechał.  Dodam, że np. pani, która stała przy samych drzwiach i miała chłopca na wyciągnięcie ręki nie odezwała się słowem :(. Nikt dosłownie nikt oprócz mnie nie zareagował, ludzie nawet nie zareagowali na moje słowa odnośnie picia…

Bardzo przykro, że takie sytuacje mają miejsce, nie rozumiem jak można być tak obojętnym….

wyborlysienieplackowate24 (2)

A teraz wracamy do włosów – łysienie plackowate podobno może być również wynikiem stresu. Na co dzień w takich prostych sytuacjach możemy komuś pomóc i zaoszczędzić niepotrzebnych emocji. Podejrzewam, że jak ktoś by się odezwał i pomógł chłopcu z uśmiechem to później przez resztę dnia pewnie by się z tego śmiał i pozytywnie odebrał tę sytuację. A tak nie dość, że plecak porwany to i picie zgubione…..

Reagujmy, pomagajmy sobie wzajemnie, dzięki temu i my będziemy czuć się lepiej i osoba, której pomożemy będzię spokojniejsza.

TO CO DAJEMY TO DO NAS WRACA !

Sylwia

 

Dodaj komentarz

* Zaznaczenie GDPR jest wymagane

*

Zgadzam się